Spalanie kalorii

    http://spalanie-kalorii.linkworld.pl

    Należy najpierw sprawdzić czy istnieje realny związek między przyjmowaniem tabletek antykoncepcyjnych a przybieraniem na wadze. Po pierwsze taki związek może istnieć. Naukowcy badali setki kobiet. Może mit ten bierze się stąd że na początkach istnienia pigułek, tabletki zawierały duże ilości hormonów. I właśnie ta reakcje organizmu na hormony mogła spowodować nadmierne tycie u kobiet. Dzisiaj takie obawy nie powinny być uzasadnione. Wiele kobiet twierdzi że przyjmując tabletki zauważyły na przykład wzrost biustu brzucha i tym podobne. Te obawy nie mają swoich podstaw .Obecnie tabletki antykoncepcyjne są tak uregulowane hormonalnie, ze nie powinny powodować tycie, czy inne zaburzenia hormonalne, które by stały na przeszkodzie normalnym funkcjonowaniu. Jak twierdzą naukowcy część z kobiet przyjmujących tabletki antykoncepcyjne nawet chudnie. Nie jest to sprawdzone na sto procent, ale bardzo prawdopodobne. Nadal wiele kobiet wierzy że przyjmowanie tabletek może powodować raczej tycie niż spadek wagi.

    Każdy wie że seks raczej powoduje utratę zbędnych kilogramów niż nabycie. Jest jednak teoria która twierdzi troszkę inaczej. Seks miałby być przyczyną tycia. Zwłaszcza taki seks który kończy się orgazmem. Im częstsze kontakty płciowe tym większe prawdopodobieństwo że możemy przytyć, zwłaszcza gdy każde nasze spotkanie łóżkowe, kończy się orgazmem. Po za tym tycie na przykład u kobiet może być spowodowane przyjmowaniem tabletkę antykoncepcyjnych., Nie każda kobieta jest tak dobrze zbudowana więc tabletki, plus seks może przynieść niekiedy katastrofalne skutki dla naszej figury. Tycie podczas seksu ma głównie dotyczyć mężczyzn, nie wiadomo dokładnie jak to jest. Kobiety ponoć też tyją, jednak większą przyczyną jest przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych. Działają one głownie hormonalnie, a wszelkie zmiany na hormonach, mogą doprowadzić do nadmiernego tycie, albo innych zaburzeń. Wiele pań troszczących się swoją sylwetkę rezygnują z przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych. Nie wiadomo ile w tym prawdy a ile mitu.

    Jeśli mamy zbyt częste spotkania seksualne, zamiast schudnąć być może przytyjemy. Odpowiada za to hormon prolaktyna. Gdy mamy zbyt dużo tego hormonu w organizmie, a wrasta on równomiernie z ilością i natężeniem naszych spotkań seksualnych, może on doprowadzić do tycia. Szczególnie u mężczyzn. Jeszcze inna teorii głosi że tak hipoteza to kompletna bzdura. Pewien badacz amerykański przebadała około stu par i stwierdził że częste uprawianie seksu powoduje szybsze chudnięcie. Po za tym co pominęli wcześniejsi badacze występowanie podwyższonego poziomu tego hormonu we krwi może być on objawom choroby która powoduje tycie. Jak udowodniono ta druga teza jest bardziej prawdopodobna. Im więcej jest prolaktyny we krwi tym więcej jej spalimy. To jest pewne wiele badań już to udowodniło. Nie należy się przejmować przytycie, wzrost tego hormonu we krwi nie musi być objawem choroby zwłaszcza u mężczyzn. Tym bardziej nie powinno to dziwić jeśli prolaktyna jest w naszej krwi gdy mamy częste kontakty seksualne, jest to tylko objaw.

    Czy uprawiając seks można schudną? Naukowcy twierdzą że tak. Nie tylko spędzimy ten czas w sposób przyjemny, ale również można stracić choć trochę na wadze. Co ciekawe, każdy z nas uprawiając seks regularnie, podczas jednego stosunku traci około stu kalorii. Ne dla wszystkich jest to jednak powód do zadowolenia, naukowcy twierdzą że taki spadek wagi, nie zawsze musi być dla nas korzystny. Pewien hormon mianowicie chodzi o prolaktynę, to właśnie on niepokoi naukowców. Ten hormon jest odpowiedzialny za to czy odczuwamy spełnienie seksualne czy też nie. Nie zawsze musi być tak, że jesteśmy zadowoleni z życia seksualnego. A ten hormon jest za to odpowiedzialny. Po za tym to on daje sygnał w organizmie kobiety do tego, żeby wytwarzać pokarm. I to on odpowiada za odżywianie małych dzieci. Dzięki niemu kobiety mogą wytwarzać pokarm. Ten hormon może być jednak katalizatorem w naszym organizmie. Być może może doprowadzić, że jeszcze więcej przytyjemy. Zwłaszcza mężczyźni mają się czego obawiać.